SCREEN

Profile

Layout

Menu Style

Cpanel

Liderzy wygrywają do zera...

W pięknej pogodzie Liga Podhalańska rozegrała swoją V kolejkę. Liderzy wygrali swoje spotkania do zera. Orawa odzyskała ducha walki i pokonała Granit 2:0. Halny Midway Autohaus rozgromił Ciche aż 7:0. SB Skalni wygrali z Podczerwonym 4:0. Szaflary po ciężkim pojedynku z Ratułowem 3:1, odnotowali swoje drugie zwycięstwo w tym sezonie. Oto streszczenie spotkań:

Orawa - Granit   (2:0)
Bramki dla Orawy:  Dziwisz Paweł, Gąsienica Andrzej - po 1

Bardzo zacięte spotkanie pomiędzy Orawą i Granitem zakończyło się zwycięstwem dla Orawy 2:0. Obie bramki wpadły w pierwszej połowie po strzałach Pawła Dziwisza i Andrzeja Gąsienicy. Pierwsza bramka padła po akcji Nicka Dozena, który dograł po Andrzeja Gąsienicy, a ten oddał. Piłka powędrowała prosto do bramki Piotra Bukowskiego. Druga bramka to połączenie Phila Wicyka i Pawła Dziwisza. Prowadzący piłkę Wicyk odegrał w polu karnym do Dziwisza, który dostawił nogę i pokonał Bukowskiego. Druga połowa bardzo wyrównana. Obie drużyny na przemian atakowały. Momentami Orawa nic innego nie robiła tylko się broniła, po czym strony się zamieniły i Granit był pod ostrzałem Orawy. "Byliśmy lepsi i wygraliśmy. Mogło być więcej bramek, ale nie wyszły. Nasze załamanie formy minęło i teraz wszystkie mecze będą do przodu. Przynajmniej tak myślimy" - z uśmiechem na twarzy komentował Ryszard Bury. "Orawa była lepsza. Nie mieliśmy wszystkich zawodników. Kontuzjowany Roman Koszat oraz pauzujący Marek Hornik to jednak duża strata dla drużyny. Miejmy nadzieję, że następne spotkania będą lepsze" - komentował Stenett Jones, środkowy rozgrywający Granitu.

Podczerwone - SB Skalni   (0:4)
Bramki dla Skalnych:   Baran Piotr, Filip Krzysztof, Mientus Jan, Wojdyła Wojciech - po 1

Przewaga Skalnych była widoczna. Skalni zagrali ładny i widowiskowy mecz. Dużo było podań i strzałów. Podczerwone trochę słabiej. Pierwsza bramka padła po akcji Krzysztofa Filipa już w 25-tej minucie.  Po tej bramce obie drużyny ruszyły do ataku. Skalni strzelali, ale każdy strzał zostawał zatrzymany przez Bartosza Rybę lub strzelający poprostu nie trafiali. Podczerwone rozpoczynało akcje lecz Skalni przerywali je zanim mogły im zagrozić. Niewykorzystany rzut karny przez Johna Hojnosa mógł pomieszać w planach Skalnym. Do przerwy 1:0 dla Skalnych. Druga połowa należała do Skalnych. Podczerwone skoncentrowało się na obronie. Zaraz po gwizdku w 47-mej minucie na 2:0 podniósł Piotr Baran. Wynik ten utrzymywał się aż do 72-ej minuty. Wtedy właśnie Jan Mientus oddał strzał, który znalazł się w bramce Podczerwonego. Obrońcy próbowali ratować sytuację, ale piłka jednak była już w bramce. Ostatnia bramka spotkania padła w 87-mej minucie po strzale Wojciecha Wojdyły. Czerwoną kartkę otrzymał Krzysztof Hornik za faule (2 żółte).

Ciche - Halny Midway Autohaus   (0:7)
Bramki dla Halnego: Gentile Wade - 3, Gil Bogdan - 2, Olejarz Sławek, Smerczyński Tomasz - po 1

Zasłużona wygrana Halnych, którzy od samego początku kontrolowali przebieg gry. Halny objął prowadzenie już w 5-tej minucie gry po bramce Bogdana Gila. Następny do listy strzelców dołączył Tomasz Smerczyński i w 10-tej minucie było już 2:0. Halni bardzo dokładnie rozgrywali piłkę, stwarzając sytuację za sytuacją. Ciche nic innego nie robiło tylko się broniło. "Brak zawodników na meczach jak również na treningach nie wychodzi nam na dobre. Młodzi zawodnicy, ale niestety nie słuchają" - komentował podczas spotkania trener Cichego Waldemar Głuch. W 30-tej minucie spotkania pięknym strzałem z poza pola karnego popisał się Sławek Olejrz, który nie dał bramkarzowi Cichego żadnych szans. Do przerwy Halny zdołał strzelić jeszcze 3 bramki i na ławkę zeszli przy stanie 6:0. Druga połowa mniej atrakcyjna. Dużo sytuacji, ale tylko jedna bramka i to w ostatnich minutach spotkania. "Zagraliśmy słabo w obronie jak zresztą wszędzie. Halny to Halny. Grali lepiej. Brak treningów. Przegrywamy mecz za meczem i chłopaki się poddają. Nie mamy zgrania" - komentował grający Szymon Białoń.

Szaflary - Ratułów   (3:1)
Bramki dla Szaflar:     Gąsienica Wojciech, Kamiński Wojciech, Topór Andrzej - po 1
Bramki dla Ratułowa:     Miętus Adam - 1

Dobra gra i stanowcza poprawa Szaflar pozwoliła im wygrać z Ratułowem 3:1. Szaflary objęły prowadzenie już w 2-giej minucie spotkanie po strzale Wojciecha Gąsienicy. Następny na listę strzelców dopisał się Andrzej Topór, który strzelił piękną bramkę z 30-stu metrów. Do Szaflar doszło kilku nowych zawodników, którzy ostro walczą o piłkę i starają się pomóc drużynie. "Jest nas coraz więcej na meczach jak również na treningach. Teraz mam już z kim pracować. Wcześniej byłem ja i bramkarz" - zadowolony ze spotkania Tadeusz Pustół. W 36-tej minucie na 2:1 podniósł Adam Mientus, który pokonał bramkarza Marcina Pawlikowskiego. W drugiej połownie gra się wyrównała i obie drużyny grały na tym samym poziomie. Ratułów atakował i starał się strzelić kontaktową bramkę, ale na jego nieszczęście napastnicy znajdowali się na pozycji spalonej lub akcje zostały przerwane przez obrońców. W 88-mej minucie Szaflary umocniły swoje zwycięstwo strzelając trzecią bramkę. Sprytnym strzałem popisał się Wojciech Kamiński, który bez żadnego problemu pokonał Grzegorza Kaczmarczyka. Szaflary wygrały swój drugi pojedynek w tym sezonie (w rundzie jesiennej pokonały Ciche 3:2). Spotkanie wyrównane z lekką przewagą Szaflar. "Jak się nie strzela to się przegrywa" - Władysław Ciężczak.

Na pozycji lidera strzelców w dalszym ciągu gości Robert Parzygnat (SB Skalni) - 17 bramek, zaraz za nim Wade Gentile (Halny Midway Autohaus) - 15, Krystian Ustupski (Odrowąż) - 14, Arek Franos (Ratułów) - 12. Najmniej puszczonych bramek mają Marcin Danielewicz (Orawa) - 11, Krzysztof Kawęcki (Odrowąż) - 13, Edwin Bucio (Halny Midway Autohaus) - 15. Zapraszamy wszystkich za tydzień VI kolejkę.

Zdjęcia: Tomasz Kowalczyk oraz Mariusz Kawęcki


 

Statystyki Strony LP.com

Odwiedza nas 38 gości oraz 0 użytkowników.

Zaloguj się na LP.com

Jeżeli chcesz dodawać komentarze lub brać udział w dyskusjach na forum, musić być zalogowany. Rejestracja nic nie kosztuje a pomoże utrzymać porządek na naszej stronie.

Uwaga! Administrator zastrzega sobie prawa odmówienia rejestracji użytkownika jak również usunięcie użytkownika, jeżeli on/ona łamie zasady używania strony internetowej Ligi Podhalańskiej

Twoje 5 groszy dla LP.com

Jesteś na każdym meczu Ligi Podhalańskiej? Podoba Ci się wystrój strony? Pomóż w jej tworzeniu. Poszukujemy do pomocy osoby, które pomogłyby w robieniu zdjęć lub w filmowaniu spotkań. Po więcej informacji skontaktuj się z Mariuszem Kawęckim pod adresem This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.. Każda pomoc jest mile widziana!

Reklama na LP.com

Chcesz pomóc Lidze Podhalańskiej oraz jej klubom piłkarskim? Chcesz, aby Liga się rozwijała i podtrzymała przeszło 15-stoletnią tradycję w Chicago? Jesteśmy najstarszą polską ligą piłkarską w Chicago. Niestety, coraz więcej drużyn ma problemy finansowe, które nie rozwiążą się bez Twojej pomocy. Wykup miejsce reklamowe na naszej stronie internetowej.

Po więcej informacji kliknij tutaj...