SCREEN

Profile

Layout

Menu Style

Cpanel

Odrowąż mistrzem...

VIII kolejka Ligi Podhalańskiej już za nami. W tej kolejce poznaliśmy mistrza sezonu 2009/2010, którym został Odrowąż. Oficjalne rozdanie nagród oraz przyznanie tytułów odbędzie się w przyszłym tygodniu, ale już wiadomo kto jest #1. Wszystkie spoktania odbyły się w Homer Glen. Chicago Gaelic Park gościło u siebie inny turniej piłkarski co uniemożliwiło lidze tam zagrać. W spotkaniu na szczycie Odrowąż pokonał Orawę 4:0. Halny Midway Autohaus wygrał walkowerem, iż drużyna Skalnych nie dysponowała wystarczającą ilością zawodników. Granit przegrał z Ratułowem 1:3. Szaflary odnotowały swoje trzecie w tym sezonie zwycięstwo, pokonując Ciche 7:3. Oto szczególy niedzielnych spotkań:

Halny Midway Autohaus - SB Skalni   (3:0, walkower)

Halny łatwo zgarnął trzy punkty za spotkanie ze Skalnymi. Skalnych na meczu przybyło tylko 7-u. Aby nie zmarnować pięknej pogody i bardzo dobrego boiska, obie drużyny pomieszały się między sobą i rozegrały towarzyskie spotkanie. Wszyscy dobrze się bawili.

Orawa - Odrowąż   (0:4)
Bramki dla Odrowąża:  Foote Christian, Kawęcki Mariusz, Sandrzyk Marek, Ustupski Krystian - po 1

Spotkanie na szczycie, na które wielu z nas czekało. Orawa kontra Odrowąż zakończyło się wysokim, zwycięskim wynikiem dla Odrowąża. Spotkanie od samego początku pełne było emocji. Już w pierwszych minutach pierwsze zagrożenie pod bramką Orawy wypracował Mariusz Kawęcki. Niewiele później po drugiej stronie boiska Andrzej Gąsienica "testował" bramkarza Odrowąża. Pierwsza bramka wpadła około w 20-tej minucie spotkania po strzale Mariusza Kawęckigo. Po szybkiej akcji Odrowąża prawą stroną boiska, Krystian Ustupski dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie strzał Kawęckigo główką przelobował Danielewicza. Droga do zwycięstwa została otworzona. Na boisku zrobiło się gorąco i emocje zaczęły rosnąć jak na drożdżach. Orawa zaczęła atakować i efekt można było zobaczyć kilka minut później. Błąd obrony Odrowąża mógł kosztować Krzysztofa Kawęckiego utratę bramki. Niewiele później piłka "czołgała się" po poprzeczce Odrowąża podczas jednego z rzutów rożnych. Jeszcze przed przerwą Odrowąż zdołał strzelić drugą bramkę. Po rzucie rożnym piłka wyleciała za pole karne gdzie Rene Fedyn dograł ją głową z powrotem w pole karne Danielewicza. Piłka przeleciała przez prawie całe pole karne, gdzie do bramki skierował ją niepilnowany Christian Foote. Druga połowa niczym nie różniła się od pierwszej. Przy piłce dominował Odrowąż. Na 3:0 podwyższył Krystian Ustupski, który sprytnie pokonał Marcina Danielewicza. Orawa zmieniała swoją taktykę kilkakrotnie. Obrońcy wychodzili do ataku, pomoc stała wysoko. Na kilka minut przed końcem spotkania Odrowąż potwierdził, iż to on dominuje na boisku i dołożył jeszcze jedną bramkę. W polu karnym piłkę przyjął Marek Sandrzyk, spokojnie wyczekał bramkarza Orawy i posłał piłkę w prawą stronę bramki. Odrowąż pewnie wygrał spotkanie na szczycie.

Zaraz po meczu nie obyło się bez okrzyków radości, szampana, oraz prysznica dla trenera Zawadzkiego. Odrowąż tym też spotkaniem zapewnił sobie swój drugi mistrzowski tytuł.

Granit - Ratułów   (1:3)
Bramki dla Granitu:   Musem Hazem - 1
Bramk dla Ratułowa:   Franos Arek, Miętus Adam, Wozniczka Paweł - po 1

Bardzo bolesne spotkanie Granitu kosztowało go przegraną i może kosztować utratę IV lokaty w tabeli. Niedzielne spotkanie z Ratułowem zakończyło się zwycięstwem Ratułowa 3:1. Granit spotkanie zaczął w 9-tkę, w środku pierwszej połowy dołączył do gry wszystkim dobrze znany zawodnik oraz Prezes Ligi Podhalańskiej, Eugeniusz Milon. Przed końcem tej samej połowy dołączył jeszcze jeden zawodnik, ale i tak dużo to nie zmieniło. Mecz odbył się pod dyktando Ratułowa, który mógł wygrać znacznie więcej, ale brak wykończenia sytuacji znacznie im to utrudniło. Już na początku spotkania Arek Franos mógł umieścić piłkę w bramce, ale czujny okazał się Piotr Bukowski. Niewiele później Adam Mientuś również ustawił się na dobrej pozycji strzeleckiej, ale nie wykorzystał szansy. W 16-tej minucie spotkania pierwszą bramkę  dla Ratułowa strzelił Paweł Wozniczka. Wozniczka oddał strzał, piłka trafiła w słupek, odbiła się od boku Bukowskiego i wpadła do bramki. Do przerwy 1:0 dla Ratułowa. W drugiej połowie nie wiele inaczej. Obie drużyny atakowały i starały się wypracować sytuacje strzeleckie. W 53-ej minucie na 1:1 wyrównał Munsem Hazem. Ratułów szybko jednak odrobił stratę bo 4 minuty później Adam Miętus strzelił na 2:1. Końcowy wynik w 66-ej minucie ustalił Arek Franos, bez problemu wykorzystał rzut karny. Wynik mógłby być wyższy dla obu drużyn, ale jak już wspominałem brak wykończenia. "Mogliśmy strzelić im więcej bramek. Niewyszło. Ale i tak wygraliśmy. Ja co miałem to wybroniłem. Hazem niestety mnie ograł' - z usmiechem na twarzy komentował bramkarz Ratułowa Grzegorz Kaczmarczyk.

Ciche - Szaflary   (3:7)
Bramki dla Cichego:   Szuba Jakub - 2, Obrochta Robert - 1
Bramki dla Szaflar:   Kamiński Wojciech - 3, Bryjak Józef, Gąsienica Wojciech, Kucharski Artur, Szlembarski Dariusz - po 1

Spotkanie pomiędzy Cichem i Szaflarami zakończyło się zwycięstwem Szaflar. W całym spotkaniu zobaczyliśmy aż 10 bramek. Szaflary objęły prowadzenie już w 12-tej minucie po bramce Szlembarskiego. Trzy minuty później Ciche zdołało wyrównać. Bramkę strzelił Robert Obrochta. Pierwsza połowa była wyrównana. Obie drużyny szły łeb w łeb. W 32-ej minucie na prowadzenie wyszło Ciche, po czym trochę sobie odpuścili. Obrona za bardzo się wysunęła i zostawiła pole Szaflarom. Okazję tę dwa razy wykorzystał Wojciech Kamiński i przed przerwą Szaflary ponownie prowadziły. Druga połowa należała do Szaflar, które spokojnie rozgrywały Ciche. Najpierw na 4:2 podniósł Artur Kucharski a potem Wojciech Kamiński, który tą bramką zdobył hat-tricka. W ostatnich 10-ciu minutach Szaflary trafiły jeszcze dwa razy po bramkach Bryjka i Gąsienicy. Na dwie minuty do końca spotkania kiedy to już wydawało się, że mecz się skończył, Jakub Szuba (Ciche) popisał się bardzo ładną bramką.  Szuba przyjął piłkę na swojej połowie i "urwał" się do przodu. Okiwał kilku zawodników Szaflar po czym został faulowany zaraz przed polem karnym. Ten sam zawodnik ustawił piłkę, wycelował i oddał mocny strzał, który znalazł się w bramce Szaflar. To było ostatnie spotkanie Cichego w tym sezonie - za tydzień pauzują.

Liderem strzelców w dalszym ciągu jest Krystian Ustupski (Odrowąż) - 21 trafień. Drugie miejsce zajmuje Robert Parzygnat (SB Skalni) - 18, a następnie Wade Gentile (Halny Midway Autohaus) - 15. Ustupski jest 100% kandydatem na Króla Strzelców, iż Parzygnat (18 trafień) nie zagra już w tym sezonie (pauzuje za czerwoną kartkę). Następny do tytułu jest Wade Gentile z Halnych, ale musiałby on strzelić minimum osiem bramek w meczu z Odrowążem.

Zapraszamy wszystkich za tydzień na ostatnią kolejkę sezonu 2009/2010, która wyłoni v-ce mistrza Ligi Podhalańskiej. Do zobaczenia.


 

Statystyki Strony LP.com

Odwiedza nas 31 gości oraz 0 użytkowników.

Zaloguj się na LP.com

Jeżeli chcesz dodawać komentarze lub brać udział w dyskusjach na forum, musić być zalogowany. Rejestracja nic nie kosztuje a pomoże utrzymać porządek na naszej stronie.

Uwaga! Administrator zastrzega sobie prawa odmówienia rejestracji użytkownika jak również usunięcie użytkownika, jeżeli on/ona łamie zasady używania strony internetowej Ligi Podhalańskiej

Twoje 5 groszy dla LP.com

Jesteś na każdym meczu Ligi Podhalańskiej? Podoba Ci się wystrój strony? Pomóż w jej tworzeniu. Poszukujemy do pomocy osoby, które pomogłyby w robieniu zdjęć lub w filmowaniu spotkań. Po więcej informacji skontaktuj się z Mariuszem Kawęckim pod adresem This email address is being protected from spambots. You need JavaScript enabled to view it.. Każda pomoc jest mile widziana!

Reklama na LP.com

Chcesz pomóc Lidze Podhalańskiej oraz jej klubom piłkarskim? Chcesz, aby Liga się rozwijała i podtrzymała przeszło 15-stoletnią tradycję w Chicago? Jesteśmy najstarszą polską ligą piłkarską w Chicago. Niestety, coraz więcej drużyn ma problemy finansowe, które nie rozwiążą się bez Twojej pomocy. Wykup miejsce reklamowe na naszej stronie internetowej.

Po więcej informacji kliknij tutaj...